Children Of Men to najsilniejszy film, jaki widziałem od bardzo dawna. Nie wiem, kogo zacytuję mówiąc, że naprawdę dobry twórca nie opowiada ci historii, która odbija się i komentuje teraźniejsze wydarzenia; naprawdę dobry twórca poszerza ci zasięg lornetki, pokazując rzeczy które do tej pory były dla ciebie niewidoczne. Bez filozofowania, to wspaniały film. To wizualny majstersztyk z kilkuminutowym mastershotem, w którym nikt nie kwapi się aby - dosłownie - nie wyczyścić kamery z krwi. To film, który pokazuje, że nie ma żadnych łatwych rozwiązań, dobrych i złych stron barykady, że chcący zmieniać zastany konsensus rebelianci są tak samo groźni, durni i i opresyjni jak pilnujący tegoż konsensusu faceci z odznakami. Traktat - to wcale nie za duże słowo - o  moralnej względności, o tym, że utopia w której wszyscy szanujemy życie ludzkie jest niemożliwa - bo tak naprawdę będziemy jedynie chronić jedynie własne kadłuby. Ale z drugiej strony słychać tu też gdzieś głęboki, pierwotny głos, mówiący o tym, że wszyscy gdzieś tam jesteśmy tak naprawdę połączeni. To koniec świata skąpany w odpryskach - detale są gdzieś w tle, jak to, że "antydepresanty są racjonowane przez rząd, wszędzie można kupić zestawy dla samobójców, ale marihuana jest wciąż nielegalna". Ale też odprysków kulturowych - bo komu potrzebne są książki czy obrazy 50 lat przed końcem ludzkości - ocalała Guernica jako tło dla obiadu, okładka Pink Floyd za oknem, utwór King Crimson w najmniej oczekiwanej scenie - tak, jakby nakręcił go jakiś zramolały hipis z lat sześćdziesiątych, ale hipis o elektrycznie poszerzonej świadomości, czytający Ballarda, Burgessa i Orwella i mający do dyspozycji najbardziej zaawansowany filmowy hi-tech. Żulczyk Records poleca. Przygotujcie chusteczki.
Name:

Komentarze:

06.02.2007, 14:16 :: 81.219.231.40
nutka
wiesz co ja nie myslalam ze ten film to ten film wlasnie myslalam ze ogladam male dzieci o ludziach ktorzy nigdy nie dorastaja a tu nagle dzieci brak, wszedzie dzieci dzieci to jakic cud. nie potrafie pisac jak Ty, ja odczuwam film nie analizuje, plakalam jak umieral Jasper nie myslac ze to wielka mistyczna teoria spisku czajaca sie na resztki odhumanizowanej ludzkosci, ale pod Twoja opinia sie podpisuje, reka noga i burza chwilowo zgodnych mysli. ciao!

03.02.2007, 23:34 :: 83.168.96.197

po schodach pod koniec pierwszego rozdziału i usłyszałem klick-klick to się przestraszyłem, że tej bladej coś się dzieje. Nieżle, naprawde.

03.02.2007, 23:29 :: 83.168.96.197
nikt
Ty, Żulczyk. Kupiłem wczoraj a dzisiaj czytam twoją książkę, stanąłem na stronie bodaj 60-tej i zamknąłem z pokrzepiającą myślą, że ale szmira. Że metaforki wczesnoszkolne, że ograniczony krąg skojarzeń i że rzężące epatowanie podwórkową błyskotliwością ćpunka ze złamaną maturą. I jest przed dwunastą a mi chodzą po głowie jakieś motywy: dziewczynka z bladą skórą, las, pokój na piętrze, playstation. A jak schodziłem

31.01.2007, 01:13 :: 83.21.19.41
czarna-offca
"Four brothers" - nie jest to arcydzieło, ale uważam, że warto obejrzeć.

30.01.2007, 19:32 :: 80.53.236.130
med
obserwatorze a ty napisałeś coś ostatnio, żeś taki kozak?:]

29.01.2007, 12:31 :: 213.73.6.24
samir
ty brachu na prawde z zbizim bonem aka tony tatanka ..siedzieli wgap[ieni w tem majastersztyk .. dobry w cholere
pzdro ze squotu hardkora masto przewrotne zamienia sie w zloto gdy ja je dotkne

29.01.2007, 08:02 :: 83.21.240.65
obserwator
Mój komentarz nie dotyczy filmu, lecz Twojej przyszłej książczyny.
Na boga człowieku nie pisz więcej. Kto kupi Twoje, marne wypociny.
Co do pracy w stolicy - dobrze się stało, że tam nie trafiłeś. Błaznów dość ma już nasza kochana Warszawa.
Wytrzeźwiej i naucz się pisać!!!

26.01.2007, 08:40 :: 80.53.65.37
kula
gra z 'w pyte' scenariuszem. moze sie trzeba umyslowo zaangazowac(?) filmu calego nie widzialem ,ale z fragmentów wiem ,ze z pismami lenina dobrze sie komponuje. z respektem dla zizka.

26.01.2007, 08:33 :: 80.53.65.37
kula
no ,ale hf2 to jest w pyte gra komputerowa.

25.01.2007, 17:42 :: 193.238.180.252
zn
poza tym, nie odbija mi się.

25.01.2007, 17:42 :: 193.238.180.252
zn
no właśnie, film jak gra komputerowa.
nędzny scenariusz który sprawia że trudno się w to zaangażować emocjonalnie.
mógł być dużo lepszy. ale wizja przyszłości, urzekająca, jeśli można tak powiedzieć.

na pewno lepszy jest a scanner darkly.

25.01.2007, 13:13 :: 80.53.65.37
kula
halflife2

25.01.2007, 10:44 :: 83.21.38.22
czarna-offca
Trzeba będzie obejrzeć. Wierzę, że dobry.