Robert Anton Wilson RIP ( 1932- 2007 )



Robert Anton Wilson był jednym z najbardziej lotnych umysłów, jakie przydarzyły się XX wiekowi i rasie ludzkiej w ogóle. Wywodził się z kontrkulturowego fermentu lat sześćdziesiątych, ale daleko przekroczył rozmieniony dziś na puste obrazki dorobek tamtej epoki. W ciągu swojego długiego i aktywnego życia zdemaskował głupotę stojącą za wszystkimi religiami i przekonaniami, stworzył swoją własną religię ( która wydaje się być najbardziej rozsądną ze wszystkich ),  nawiązał kontakt z istotami z Syriusza, przewidział koniec świata, rozpętał jedną z największych literackich awantur swoją genialną powieścią, stworzył podstawy nowoczesnej magii chaosu, korespondował, działał i tworzył z najbardziej wyzwolonymi umysłami naszej epoki. Do końca życia zachował ostrość umysłu i wspaniałe, niepohamowane poczucie humoru. To dużo, jak na jedno życie. Bob umierał podobno spokojnie, chociaż w nędzy - serwis BoingBoing.net musiał zorganizować zbiórkę aby pisarz, psychonauta, psycholog i znawca teorii spiskowych w jednym miał za co żyć.
Przed śmiercią założył bloga.
Wynika z niego, że ostatnią książką jaką przeczytał, było "Hannibal Rising" Thomasa Harrisa.
Na blogu napisał : "przepraszam za moją frywolność, ale nie mogę brać śmierci na poważnie. To jakiś absurd".
I przytoczył taką oto przypowiastkę :
"Wavy Gravy zapytał swego czasu Mistrza Zen Roshi :
- Mistrzu, co się dzieje po śmierci?
- Nie wiem - odpowiedział mistrz.
- Ale przecież jesteś mistrzem zen!
- No tak, ale nie jestem martwym mistrzem zen".

Name:

Komentarze:

14.01.2007, 20:24 :: 80.53.135.100
KczK
och jaki onanizm

14.01.2007, 10:40 :: 212.182.109.12
3TLOn
lans na lansie
blog na blogu
literatura po literaturze
strach
ten
sam

13.01.2007, 17:49 :: 217.113.225.13
circus
hallo! ja troche nie w temacie...21 stycznia rusza prison break w polsacie...wiem wiem widziałeś...ale to bedzie z tlumaczeniem;)...i pisałeś o tym serialu tak wiec podaje do wiadomosci dla wszystkich:).Robert Anton Wilson...to dlaczego bob?
ps.
Tajemnica szczęścia
Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia.
Mędrzec
poradził młodzieńcowi,
by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach.
Proszę cię jedynie o jedno - powiedział mędrzec,
wręczając mu
łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy.
W czasie wędrówki
nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa.
Po dwóch godzinach młodzieniec wrócił i mędrzec zapytał go :
Czy widziałeś
wspaniale ogrody? Czy zauważyłeś piękne pergaminy?
Młodzieniec ze wstydem wyznał, że nie widział niczego.
Troszczył się jedynie
o to, by nie wylać kropel oliwy.
Wróć i spójrz na cuda mego świata -powiedział mędrzec.
Młodzieniec wziął łyżeczkę i znów zaczął wędrówkę,
ale tym razem obserwował
wszystkie dzieła sztuki.
Zobaczył też ogrody, góry i kwiaty.
Powrócił do
mędrca i szczegółowo zdał sprawę z tego, co widział.
Gdzie są te dwie krople oliwy, które ci powierzyłem? - spytał
mędrzec.
Spojrzawszy na łyżeczkę, chłopak zauważył, że ich nie ma.
Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać, powiedział mędrzec :
Tajemnica
szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata,
przy jednoczesnej
dbałości o dwie krople oliwy na łyżeczce.

btw2.przepraszam ze tak najebalem tego tekstu przyzekam ze juz nie bede pisał tak duzo.