1) Święta, wszystkiego dobrego, miłej fermentacji i prątkowania, błogości z powodu gnicia napojów gazowanych,białych kiełbas bigosu jajek szmalcu i faszerowanej ryby w przewodzie pokarmowym, wszyscy jesteśmy bohaterami "Cukru w normie". Amen.
2) PDW, coach & CEO of FC Lampa wpadł na kolejny kofundujący mnie pomysł, efektem tego będzie rozmowa między mną a Jasiem Kapelą który właśnie wydał nową książkę.
Dużo rozmawialiśmy. O życiu, śmierci, Nieszufladzie, kretynach na slamach, dziewczynach, wybitych zębach, Dehnelu, czarnych golfach,modlitwach, blogach, polonistach, tylko teraz trzeba ten pijacki bełkot zredagować, ale efekt miejmy nadzieję będzie lekko wstrząsowy. "Jebać te pizdy" powiedział w kulminacyjnym momencie Jaś Kapela, jeśli chcecie wiedzieć o kogo chodzi, musicie niestety poczekać do końca kwietnia na nową Lampę.
3) Czekam. I
zastanawiam się co z tego wyjdzie, kiedy autor najbardziej
antyhumanistycznej literatury współczesnej pisze o autorze najbardziej antyhumanistycznej grafomanii s-f. Ok, to niefortunne zdanie. Po prostu obaj potrafią bardzo przestraszyć.
4) Czekają nas ciężkie czasy, i to już niedługo, więc bardzo dobrze, że nawet Gazeta.pl uświadamia masy dając na główną stronę To.
Bądźcie ostrożni, widmo czasów ostatecznych unosi się nad wszystkimi,zapytajcie każdego z waszych ulubionych żyjących, współczesnych pisarzy. Zapytajcie kogokolwiek.
Długo nie blogowałem, ale świat ma taką naturę ostatnio, że wytwarza u mnie chorobę alkoholową. Pieprzyć ładną pogodę. Wolę internet. Przede wszystkim, wielki ukłon dla tego kolegi, to jest dokładnie blog, który chciałbym robić, gdyby tylko mi się chciało.
Co u Kuby? Kuba kupuje makulaturę której i tak nie czyta, brawo, Kuba. 49 opowiadań i Confederacy of Dunces, Mistyczny Kraków i Schodami w górę schodami w dół a także Dziecko Rosemary, Wehikuł Czasu i Cichym Ścigałam Go Lotem. To obsesja lokowania pieniędzy a nie wydawania ich tylko na, dajmy na to, kebaby. Zacząłem czytać Cichym ścigałam go lotem i doszedłem do wniosku że rzucam wszystko w diabły i moja druga powieść to będzie czystej wody tzw. powieść milicyjna, więc cukier w normie. Poważniej - dostaję ostatnio przeraźliwe zlecenia, by wspomnieć wywiad z współlokatorem, tekst piosenki disco polo i opowiadanie na 10 słów. Lepiej jak jest więcej. Do tego mam już bilety na wiadomo jaki festiwal, powiem tylko jedno, jeśli zagrają "Three MC`s and one DJ" to ja będę tym debilem który będzie próbował się wdrapać na rusztowanie sceny. A-ha, jeśli chodzi o wywiad z współlokatorem, to obserwując reakcje - po prostu tak myślałem. Ale generalnie, narazie słodka stagnacja. I tylko oczy bolą.
Jakub Żulczyk ( 1983 ) pisarz,
autor powieści "Zrób mi jakąś krzywdę" i "Radio Armageddon". Niezależny publicysta,
recenzent, felietonista, bloger. Konsument śmieci. Prorokuje
koniec świata. Uwielbia estetyczne katastrofy. Publikował w "Relazie", "Lampie","Ha!Arcie", "Metropolu","Exklusivie", "Aktiviście", "Machinie","Gazecie Wyborczej" i "Playboyu".