Name:

Komentarze:

23.10.2010, 21:48 :: 89.73.168.111
jabol
dajcie już spokój tej okładce,czyta się świetnie a wy rozwodzicie sie nad ,,wyglądem" książki, ręce opadają

23.10.2010, 17:42 :: 95.40.5.76
amarylis
cóz...własnie skończyłam czytać..szybko mi poszło, wczoraj kupiłam przypadkowo"Instytut"...horrorem bym tego opowiadania nie nazwała, ale czyta sie i owszem z zapartym tchem o co własciwie chodzi..nie czytałam poprzednich ksiązek ale teraz kto wie, maże po nie sięgnę .Dobry materiał na film w TVN-ie z cyklu prawdziwe historie:-) Autorowi zycze sukcesu i kolejnych tego typu "opowieści"

22.10.2010, 16:19 :: 217.173.189.123
nadia t
genialnie się czyta szczególnie w pracy bedąc "skitranym" w kącie!gratuluje bystrych spostrzezeń i wysublimowanych epitetów!podaje dalej!kolejnych takich stworzeń życzę!

16.10.2010, 20:20 :: 83.29.58.145
Ruslana
ps. ja tez pisze. ladnie.

15.10.2010, 16:34 :: 83.11.129.62
kochanka waldemara pawlaka
jeszcze raz powtarzam, nazywam się jakub żulczyk i napisałem książkę "instytut" = jeszcze raz powtarzam, nazywam się wlademar pawlak i jestem wicepremierem i ministrem gospodarki

15.10.2010, 14:50 :: 94.40.60.23
bill sussman
dlja mnje sje podoba . bjałystok rulez


14.10.2010, 00:23 :: 89.72.185.38
arte
ej no, taka totalna tandeta okładkowa a la phantom press plus wielkie błyszczące napisy jak na kingach z amberu to i mnie by ucieszyły, tylko że tutaj jest takie nie wiadomo co, mam wrażenie że ktoś kto projektował okładkę próbował pogodzić kicz z poprawnością, a jak wiadomo, takie kompromisy nigdy nie wychodzą nikomu na dobre

13.10.2010, 21:32 :: 83.26.254.87
groovy
Książki co prawda jeszcze nie czytałem ale odczepcie się od okładki bo ta jest całkiem niezła, przynajmniej dla mnie bo jako fan horrorów naoglądałem sie w latach 90-tych naprawdę strasznych bohomazów na okładkach wydawnictw amber i phantom press.No i fajnie że "głównonurtowiec" przechodzi na ciemną stronę fantastyki:D

12.10.2010, 21:56 :: 89.72.185.38
arte
im więcej o niej myślę, tym więcej "pęknięć" widzę, typu zakończenie (chociaż nie - zakończenie wkurzyło mnie od razu, bez spojlerowania jednak tego nie wyjaśnię), ale to opinii zasadniczo nie zmienia, bo KLIMAT i wyczucie gatunku i te inne rzeczy, o których już pisałam. poza tym to są takie miłe pęknięcia, w sensie, że coś jest niedoskonałe, widzisz wady i one wywołują w tobie ten rodzaj irytacji, który popycha do opowiadania kumplom przy piwie, co pan autor twoim zdaniem powinien napisać inaczej (bo jakieś postaci niewykorzystane, bo gdzieś przesadzone metafory, bo coś spłaszczone, itd.), ale nie do odstawienia książki na półkę. więc polecam tak czy inaczej. poza tym z mojego doświadczenia wynika, że to książki dobre, ale niedoskonałe, integrują najlepiej :D

12.10.2010, 15:11 :: 109.243.155.234
Kuba
>arte:dzięki,zachęciłaś mnie

07.10.2010, 14:47 :: 178.36.50.123
jakubzulczyk
wielkie dzięki za ciepłe słowa. o to chodziło. ani za okładkę, ani za polskiego kinga, ani za polskiego pynchona nie odpowiadam. big up!

07.10.2010, 12:44 :: 89.72.185.38
arte
jw, a raczej niżej, czyli kolega xxxx ma rację, okładka koszmarna i Stephen King też (choć chyba to mniejszy obciach niż bycie polskim Donem DeLillo, Thomasem Pynchonem i Williamem Gibsonem). ale książka świetna, właściwie na samym początku nie byłam usatysfakcjonowana, bo brakowało mi krzywdzących słowotoków, ale potem przyssało mnie na maksa. przede wszystkim widać, że książkę pisał ktoś, kto lubi horror i czuje horror, a nie jakiś palant, który przeczytał stos mądrych esejów i mówi, że nie czyta fantastyki, ale Wykorzysta Motyw Z Literatury Brukowej Aby Powiedzieć Coś Ważnego Tak Naprawdę Groza Nie Jest Ważna W Mojej Powieści Tylko Coś Więcej. a Instytut na szczęście jest książką, w której chodzi o przerażenie czytelnika - wyjście od historyjki pt. grupka młodych z kacem, od paranoi tu i teraz, bo dzieje się coś dziwnego, do paranoi totalnej, bo Oni są wszędzie i kac nigdy nie przejdzie (o, nawet się zrymowało). moralitet, ale bez tłuczenia czytelnika łopatą po czaszce.

06.10.2010, 22:52 :: 83.10.13.71
lil
mnie do przeczytania zachęcił motyw Krakowa reprezentowany m.in. przez knajpę o nazwie "brzydki kot"

06.10.2010, 08:59 :: 89.77.76.8
xxxx
kupiłem i przeczytałem. okładka do dupy, "polski Stephen King" żenujący, ale sama książka zajebsita - mam nadzieję, że będzie bestsellerem. czekam na tajemniczą pozycję z nowej księgarni

05.10.2010, 20:34 :: 86.162.214.60
K.
O, no to przepraszam ;), w takim razie wyglądasz jakbyś czytał z kartki. Ale, myślę, że to wina autorów filmu, nie Twoja. Książkę kupię niezależnie od reklam video lub ich braku. Sam fakt, że się pojawiają jest dobry i myślę, że poszerzą Twoje grono odbiorców. A chcę żebyś miał wielu czytelników, bo jesteś świetny ;). Być może estetyka drażni mnie mocniej, bo zajmuję się tego typu rzeczami na codzień i jestem trochę przeczulona. Powodzenia!

05.10.2010, 07:32 :: 89.78.34.138
turluturlu
a jest już w księgarniach? wczoraj pytałem i nie było

02.10.2010, 19:58 :: 90.156.90.81
www.takiefajnecos.blogspot.com
A ja kupię. Bo zachwyciło mnie Pańskie ostatnie zdanie: Jeszcze raz, nazywam się Jakub Żulczyk i napisałem książkę "Instytut"... Za serducho szarpnęło. PS Wiem, to dziwnie zabrzmi, ale jest Pan tak podobny (lub odwrotnie) do mojej drugiej połowy, że każdego poniedziałku, gdy czytam Pańską kolumnę we "Wproście", wzroku (lekko rozkochanego) nie mogę oderwać od Pańskiego zdjęcia tam widniejącego... Pozdrawiam! Magda

02.10.2010, 16:51 :: 87.205.32.254
ja sam
A mi się podoba i w drodze wyjątku pewnie się skuszę. Sposób promocji książki cieszy. Życzę sukcesu kasowego i kolejnych, coraz lepszych książek.

01.10.2010, 22:50 :: 87.205.40.20
iri-ma
z całym szacuneczkiem za dotychczasowe dokonania, ale nie umiesz Pan o własnych książkach opowiadać.. do włazidupów nie należę, więc powiem wprost, że ten kierunek promocji jest kijowy. oby nie był proporcjonalny do jakości samej książki. się okaże.

01.10.2010, 21:01 :: 83.10.87.87
anihilacja
Skąd horror, ma on jakąś wspólną płaszczyznę z dotychczasową twórczością?

01.10.2010, 19:51 :: 178.36.39.229
jakubzulczyk > k
nie czytam z kartki!

01.10.2010, 13:03 :: 86.162.214.60
K.
Jakubie, darzę Twoje książki wielką sympatią, uwielbiam Radio, czytałam dwa razy, choć teoretycznie jestem za stara na takie uniesienia ;]. Natomiast ostatnio publikowane filmy napawają mnie lekką obawą ;]. Wiem, że raczej nie masz wielkiego wpływu na promocję swojej książki, bo pewne rzeczy są narzucane odgórnie - ale damn - ten pierwszy film był jak horror z lat 80tych - a na powyższym widać, jak czytasz z kartki, co niszczy cały klimat tej piwnicznej pomroczności... Mam nadzieję, że słowo Twoje słowo zwycięży nad wizualem ;>.

01.10.2010, 08:21 :: 87.206.231.166
Rominagrobis
W przeciwieństwie do moich sióstr, nie jestem wielbicielką horrorów. Ale właśnie siostra opowiadała mi film oparty na tym samym motywie - o pokoju hotelowym, w którym każdy zameldowany gość popełniał samobójstwo.

Wreszcie przyjechał dziennikarz, ku przerażeniu personelu zameldował się w rzeczonym pokoju i rzeczywiście - nie mógł się wydostać z niego, bo albo się ściany zjeżdżały, albo pokój zamarzał. Skończyło się tak, że facet postanowił pokój spalić - przy okazji siebie - żeby nikt nigdy więcej się w nim nie zameldował.

Jestem ciekawa książki choćby z tego powodu, żeby odkryć, czy jest wtórna do filmu, czy twórczo opracowuje motyw osaczenia.


29.09.2010, 21:04 :: 83.4.10.150
igod
Mina (0:43) jest bezcenna.