Miałem szczęście poznać kiedyś koleżankę Julię Górniewicz osobiście, w czasach liceum, spotykaliśmy się wtedy na imprezach u innej wspólnej koleżanki, tak raz na pół roku. Ja wtedy sklejałem w domu tragiczne, paraśmieszne autorskie ziny, poza tym moją główną działalnością artystyczną było bazgrolenie na lekcjach i nabijanie lufek. Koleżanka Górniewicz w tym samym czasie za pomocą gitary akustycznej, pianina i jakiegoś prostego sekwensera zrobiła wtedy swoją płytę, która z tego co pamiętam, brzmiało jak lo-fi wersja Portishead, i nie jest to bynajmniej inwektywa. Wprost przeciwnie. Jeśli ktokolwiek w tym wieku w moim otoczeniu robił jakąś muzykę, to było to bardziej brzdąkanie na pudłówie szlagierów Kultu, więc płyta Julki, przekazywana sobie z rąk do rąk przez jej kolegów z klasy trafiła w końcu do mnie, poczułem się cokolwiek przygnieciony potencjałem mojej znajomej. Fast forward do przodu : gdy dowiedziałem się, że Julka Górniewicz, już jako Julia Marcell, zebrała 50 tys. dolarów na nagranie swojej płyty w portalu Sellaband, przypomniałem sobie muzykę, jaką udało jej się robić już w liceum i wcale nie poczułem się zdziwiony.


Więc, teraz jest podobnie, ja sklejam do kupy chaotyczne powieścidła i walczę o byt smarując wierszówy, gdy koleżanka Górniewicz wydaje w Niemczech płytę, z której piosenek nie mogę przestać słuchać i zapewne nie tylko ja. Niby zawsze miałem głęboki uraz do lasek z fortepianem, Tori Amos i wszystkie jej klony miałem za jakąś protezę Tajemnicy, zasłanianie manierą i enigmatycznymi tytułami jakiegoś wiejącego przez to wszystko przeciągu. Z dziedziny ballada autorska zawsze wolałem Nicka Drake`a, Current 93, z babek Patti Smith i PJ Harvey, no ale to w końcu rockandrollowe ściery, a nie nimfy w spódnicach w falbanki. Nawet gdy już zupełnie zapomnę o tym, że Julia Marcell była kiedyś moją koleżanką i lubiłem z nią długo rozmawiać, z nią jest inaczej. Tu jest jakaś chropowatość, zamierzona niedoskonałość, ciepło nieporządku. Gdyby było tego trochę więcej, jest ryzyko, że ta muzyka wzbudzałaby uczucie porównywalne do siedzenia z dobrym, trochę chorym umysłowo przyjacielem, jak, nie przymierzając, Modest Mouse. Oczywiście, muzyka Marcell jest dużo grzeczniejsza, bardziej stonowana, bardziej dziewczyńska i nostalgiczna, ale coś jest, coś tam się pali, może to granie palcem na skrzypcach, może to ograniczone instrumentarium, może to, że Julka wie, jak dozować emocje. Może też być tak, że dawno nic nie uderzyło w tą część w moich bebechach, która się wzrusza, i tak, ta część istnieje, jeśli nie wierzycie, nie oglądaliście ze mną filmu "Duża ryba". W każdym razie, płyta Marcell jest już w Polsce, jak lubicie baby z fortepianem, jest dużo lepsza niż płyta Gaby Kulki, a ja serdecznie, ze względu na nową muzykę i trochę stare czasy serdecznie gratuluję autorce. Kawał talentu, zasłużony sukces, wszystkiego dobrego i przepraszam, że nigdy nie oddałem tej kasety The Verve 'Urban hymns'. Może mam ją gdzieś w domu. Jest szansa.

Name:


Komentarze:

06.01.2010 :: 00:07 :: 83.7.128.10
anna_wu
Jeśli chodzi o najlepiej napisany serial w historii telewizji to, jako oficjalna fanatyczka dzieła pt. "Sześć Stóp Pod Ziemią",czuję się w obowiązku upomnieć autora książki,o której istnieniu przed chwilą się dowiedziałam i mam zamiar jak najszybciej zdobyć, oraz serdecznie pozdrowić tegoż człowieka,z racji posiadania przez niego takiego,a nie innego imienia:)

28.12.2009 :: 13:33 :: 89.228.249.152
pr0myczek
Poznaniacy mówią tej, a nie łej:)

26.11.2009 :: 19:56 :: 78.105.20.236
.
Momentami troche jak Dresden Dolls...brawo Julka!
Tez mialam okazje poznac kolezanke ...ale nie mialam okazji podziekowac za lekcje gry na gitarze akustycznej
-dzieki.
Panie Jakubie, tez mielismy okazje sie poznac,ale grubo przed napisaniem pierwszej ksiazki,wiec rowniez nie bylo okazji podziekowac-dzieki. Zwlaszcza za Zrob mi jakas krzywde- jest lepsza od kolejnej...ale to pewnie tylko subiektywny,glupi, babski punkt widzenia. Pozdrawiam.

18.11.2009 :: 20:19 :: 78.8.10.176
jagoda
Krk jest spoko, Piękny Pies tak samo. zdaje się, że lubisz to miasto, nie? ;)

17.11.2009 :: 14:33 :: 83.175.142.208
czesc !!!
fajna dupa ale muzyka patologiczna - poza tym nie rozumiem czemu ona nie psiewa po polsku skoro nie umi po angielsku - wielkie chciejstwo i udawanie jakis brytolkso-new weird amerykanskich patentów. wielki mi talent; powinna sie skupic na swoim prawdizwym karmicznym
obowiązku, którym bynajniej nie jest sztuka, eh jeno blowjoby :)

czesc!

16.11.2009 :: 18:52 :: 213.73.8.68
yabwon > jakubzulczyk
masz racje :-) zupełnie o tym zapomniałem

chyba będę musiał sobie zorganizować jakiś sprzęt żeby zgrać ten materiał na kompa, można by to kiedyś wreszcie skończyć... :-)

...i nie zapomnij o NeoplemiennychFetyszystachProtez :-P

15.11.2009 :: 02:32 :: 83.13.104.74
jakubzulczyk > yabwon
Hej Bartek. W którym, żeby było śmieszniej, bohaterka tej notki grała prostytutkę.

14.11.2009 :: 22:42 :: 213.73.8.68
Yabwon
"...poza tym moją główną działalnością artystyczną było bazgrolenie na lekcjach i nabijanie lufek."
Możesz sobie jeszcze dopisać w CV robienie amatorskich filmów o przypadkowych turystach... :-)
pzdr.

06.11.2009 :: 14:13 :: 193.164.157.132
magda
bardzo fajny artykuł w Kulturze DzGP - Bezdzietna legenda - o mojej ulubionej Nirvanie. Polecam i pozdrawiam.
M.

04.11.2009 :: 11:50 :: 83.10.226.53
kukoc
czytam własnie "zrób mi jakąś krzywdę" i to zajebista ksiazka, pozdrawiam autora

01.11.2009 :: 15:04 :: 83.8.192.240
Saimon sez
No Karrent 93 to jest to. PJ jest fajna, Patti też, ale jak porównujesz je z Tori, to porównujesz dwa światy i któryś z nich wybierasz.
Z Burtona od przeprodukowanej, przejarskrawionej nieco Dużej Ryby (i tak ją uwielbiam) wolę romantyczną Copse Bride.

panfioletowy.blog.onet.pl

Wpadaj jakbyś wpadał w szał.

31.10.2009 :: 16:06 :: 213.118.210.41
Tajson
Eee czy to jest teledysk o ludziach, którym udało się odnaleźć wyjście z metra?

28.10.2009 :: 21:47 :: 88.156.21.243
samir
może być...

24.10.2009 :: 06:47 :: 188.146.7.33
KczK
O, ja też lubię Nicka Drake'a

A to nie bardzo mi się podoba co tu zaserwowałeś. Kulka lepsza, chociaż przyznać trzeba, teksty beznadziejne.

21.10.2009 :: 08:40 :: 86.111.109.38
Andrzej
A gdzie właściwie można Pana teraz czytać, bo w magazynie dziennika chyba już nie

21.10.2009 :: 00:14 :: 217.113.225.114
Panikkk
niezłe cycki Julia ma:)