Osoby, które do mnie piszą, podchodzą na imprezach bądź napominają w rozmowie, że chciały kupić moją książkę w Empiku ale nie było, stały się taką codziennością, że w pewnym momencie uświadomiłem sobie konieczność wystosowania jakiegoś apelu dla potencjalnych czytelników. Owszem, "Krzywdy" i "Radia" w Empikach praktycznie nie ma, przy okazji, to, jakie praktyki księgarskiego monopolisty do tego doprowadziły, jest niezłym tematem na jakiś duży interwencyjny reportaż. Ale nie ma co, fakt jest prosty -  książki nie ma, a z powodu dosyć dużego zamieszania z dystrybutorem (temat na następny interwencyjny reportaż dla, na przykład, "Naszego Księgarza") przez najbliższe dwa miesiące może ich nie być w Empikach w ogóle. Będą w mniejszych księgarniach, ale jeśli ktoś zapomniał że takie istnieją, albo nie chce mu się ich szukać w swoim mieście, proponuję najlepsze rozwiązanie, czyli zakup ich przez internetowy sklep Lampy. Na pewno tam są, na pewno listonosz przyniesie je wam do domku, i, co najważniejsze, są dużo tańsze - "Radio" o jakieś 13 złych. Więc się opłaca, i jeśli ktoś z waszych znajomych też by chciał, a nie wie jak, przekażcie mu tę wiadomość.


I uwierzcie mi, gdyby nie okoliczności, nie bawiłbym się w takiego sprzedającego własne wypociny domokrążcę. Stay tuned.

Name:

Komentarze:

26.05.2009, 08:40 :: 83.11.128.13
Kalafior
Dobrze, że to znalazłem, bo już chciałem kupować w paskudnym empiku...

28.01.2009, 03:50 :: 79.191.51.60
promyczek
Osoby, które podchodzą na imprezach, że chciały kupić książkę?

28.01.2009, 00:23 :: 82.210.181.207
tutakeja
Chcieć to czytać, c'nie?

25.01.2009, 11:18 :: 213.158.196.71
KczK
A może po prostu dystrybutorzy podobnie jak ja wzięli sobie do serca, że jest to tylko "książka dla młodzieży" i nie chcą brać na półki towaru o zawężonym targecie.

NB twój były współlokator oświadczył niedawno, że z kolei jego książka "nie jest dla kapitalistów". Ciekawe skąd wam się wzięły takie zapędy do odpędzania a priori sporej grupy czytelników.

24.01.2009, 14:22 :: 83.11.74.122
pseudonim anonimowy
dzieki za odpowiedz, panie jakubie. w sumie lubaszenko albo noc kabaretow nie sa dla mnie zadnym punktem odniesienia,ale to szczegol. raczej zestawialbym wszystko,co pisza roczniki osiemdziesiate z niejaka dorota em,ale to inna historia.
mysle,ze zart nie jest problemem u kapeli. zart to niezly stelaz konstrukcyjny. slaba jest za to jego pseudorozkmina pseudoideologiczna. ludzie na pewnym poziomie jednak biora w gruby nawias jakiekolwiek doktrynerstwo, "zwlaszcza po doswiadczeniach XX wieku" - jak to sie szkolnie mowi. skad taki rozstrzal - koles zartuje na poziomie przenikliwym, a daje sie wciagnac w jakies wizjonerstwo mialkie.
ciekaw jestem, czy czytal "dziennik" gombrowicza.
pozdrawiam.

24.01.2009, 02:34 :: 91.150.223.144
fragles
wordsinvaders.pl/kapela-fasola-jasiek-jas

23.01.2009, 13:24 :: 77.113.34.101
jakubzulczyk
yeah: wiem, ze to tak brzmi jak lkanie 'masoni zarzneli mi bestseller'. ale chodzi o to, ze jest jakies male i trwałe zainteresowanie moimi ksiazkami, ktos tam chce je kupic, wiem ze są z tym problemy, więc piszę, co ma zrobić. a uwierz mi, schemat nie jest taki prosty : książki w empiku nie ma, bo się nie sprzedaje.

pseudonim anonimowy: odpowiedź na to pytanie znajdziesz w nowym numerze magazynu lampa. ale od razu mowie, ze jestem troche na tak, bo ta ksiazka jest momentami rzeczywiscie zabawna. obejrzyj jeszcze raz np późne filmy lubaszenki albo jakąś noc kabaretów i zrozum, że to dużo. jestem tez troche na nie, bo z niczym więcej niż żart nie ma książka kapeli za wiele wspólnego. ale to jego problem, nie mój

23.01.2009, 09:52 :: 83.27.57.51
pseudonim anonimowy
chcialbym sie zapytac,co sadzisz o takim nowym, niedawno wyszlym w wydawnictwie Kłytyłki Politycznej: prezerwatywa, do ktorej dolaczono ksiazke? autorem jest niejaki kapela ze wsi warszawa. a nazywa sie to "jebania nie ma" czy cos w tym guscie. czekam z wypiekami na opinie. pozdro szejset. szejsdziesiat szejsc.

23.01.2009, 09:09 :: 213.134.171.32
yeah
Chyba masz paranoję. W Empikach nie ma "Radia", bo nikt nie chciał go kupować, a nie dlatego, że firma ta stosuje jakieś niesprawiedliwe chwyty. Uwielbiam, kiedy polscy pisarze wpadają w takie stany - im słabsza książka, tym głębsze (vide Kornaga i jego narzekania na Empik w związku z premierą "Znieczulenia miejscowego"). To jest dobry temat na reportaż interwencyjny.

22.01.2009, 23:14 :: 217.172.244.18
poodel
wazne ze biblioteka uniwersytecka dysponuje 3ema egzemplarzami 'krzywdy'. o! a jak bede slawna i bogata to se kupie przez net bo chceM miec.
:]

22.01.2009, 21:53 :: 91.94.5.184
Olala
koles piszesz zajebiscie. tylko anegdoty niektore sie powtarzaja w radiu i w ,,zrob mi..." :D ale fajnie jest.
pozdrowienia z blotnistej nidzicy.

22.01.2009, 11:58 :: 83.13.232.50
koryntczyk
w empiku krakowskim widziałam "radio..." w dziale z muzyka, pomiedzy "chwytami gitarowymi - podrecznikiem", a biografią rolling stones

22.01.2009, 04:24 :: 217.173.178.20
nadia t
zakupiłam książkę w empiku twoja właśnie!
dodam toruńskim, pozdro*

22.01.2009, 00:33 :: 89.108.241.98
k
przeczyalam ksiązkę{'radio...'}, ale jej nie kupilam
i to mnie cieszy, bo mi się nie podoba.

21.01.2009, 22:35 :: 213.134.160.231
staszek
Z tego co wiem to w empikach Krakowskich książki są.Tylko trzeba się dobrze rozglądnąć. Jak nie to "Lokator" w krakowie. Czekam na trzecią książkę.