Byłem w Niemczech. Służbowo. Brzmi poważnie, conajmniej tak, jakbym próbował ściągnąc do Polski lawetę odwijanych ze słupa merców i bet. Było mniej poważnie, reprezentowałem Polskę na mało znaczącej, acz miłej imprezie Young Euro Connect. Każdy z partycypujących w niej młodych pisarzy miał napisac esej o braterstwie we współczesnej Europie, po czym autorów wyselekcjonowanych esejów ściągano do Berlina, a następnie do Monachium aby siedzieli na scenie i próbując zachowac powagę słuchali swoich esejów czytanych po niemiecku. Potem zabierano nas na kolację, upijano, proszono o komentarze w sprawie Gruzji i Hitlera, eskortowano do hotelu i kładziono spac. W każdym razie, gdy wypiliśmy z moim estońskim kolegą Mikkelem po siedem cuba libre i po dwa long island ice tea, doszedłem do wniosku, że godnie reprezentuję naród polski, wspominając razem z naszymi niemieckimi kolegami takie dokonania niemieckiej kultury, jak program Wa(h)re Liebe czy "Czarną Emanuelle".  Śmieszny był również fakt, że każdy z napotkanych przeze mnie Niemców po jakimś czasie zadawał mi niezobowiązujące pytanie : "Your essay is very good and moving, but who is this person, Erika Steinbach? Is she German?". Pytanie zadał mi to między innymi jakiś dziennikarz, który ma swój talk-show na ZDF. Niestety, nie wiem gdzie można przeczytac esej, który napisałem. Może niedługo będzie przetłumaczony na angielski.


Z innych ważnych wydarzeń, tak jak cały świad Zachodni byłem w kinie na "The Dark Knight". Trochę bardziej wyjątkowy jest może fakt, że byłem dwa razy i chyba chcę trzeci. I to już nawet nie chodzi o nieszczęsnego i genialnego Ledgera, ani o scenariusz uszyty jak włoski gajer, ani o dialogi, ani o drugie plany Michaela Caine`a czy Erica Robertsa. Chodzi chyba o to, że całe życie czytając komiksy z Batmanem, poczynając od strzałów w dychę jak "Long Halloween" czy "Broken City", a kończąc na nieporozumieniach, takich jak "Knightquest" czy "No man`s land", marzyłem, aby ktoś zrobił jeszcze raz jakiekolwiek dzieło z Batmanem, w którym dotknie samej jego istoty, konfliktu pomiędzy chaosem a zaprowadzanym na granicy szaleństwa porządkiem. Konfliktu, który, oczywiście, okazuje się nierozerwalną symbiozą. Potraktuje postac Batmana jako chorego psychicznie człowieka, który toczy z góry przegraną walkę o klarownośc świata, samemu będąc schizofrenicznym facetem w durnej masce. Po prostu, zrobi to, co zrobił Alan Moore w "Zabójczym żarcie" - zajrzy sprawie pod spódniczkę, zda sobie sprawę z tego, że komiks to taka współczesna politeistyczna mitologia i wykorzysta ją po to, aby zadac sobie, jak i odbiorcom kilka ważkich, ontologicznych pytań. Nie ma sensu w nie teraz brnąc, ale zrozumcie moje szczęście. Ja chciałem może z jeden taki komiks, dostałem dwu i pół godzinny film za tysiąc milionów dolarów, w którym nawet statyści grają dobrze, a dialogi musiał pisac diabeł. I niech nikt już nie chrzani o podziale na kulturę wysoką i kulturę pop.

Name:

Komentarze:

10.09.2008, 16:34 :: 91.123.210.43
blueL/Ann
Bomba, Batman był świetny, the best batman ever, lepiej z batmanopodobnych rzeczy tylko mi się czytało Azyl Arkham, chociaż też, nie żebym czytała dużo batmanów czy coś.

Btw- pisz, pisz. Pisz dalej człowieku. Poczytałabym jeszcze >.>

09.09.2008, 22:28 :: 83.7.244.149
helen doron
kiedy cos nowego?


06.09.2008, 13:05 :: 83.13.236.250
zomo
"I niech nikt już nie chrzani o podziale na kulturę wysoką i kulturę pop."

- innymi słowy - odpierdolcie się od moich plakatów Metaliki, mamo i tato.

06.09.2008, 00:22 :: 83.28.182.200
pijany pan kot
Chciałbym zagrać w ekranizacji "Zrób mi jakąś krzywdę".
Można się jeszcze załapać?

Yo!
i...
trzymajcie balans!

01.09.2008, 15:14 :: 82.139.146.65
czytelnik
piękny opis wyprawy służbowej! podoba mi się w szczególności atmosfera bankietowych, półformalnych rozmówek, które mówią nawet więcej o świecie niż 'wiadomości'.

a porpos batmana. moja koleżanka natka ma bardzo podobne wrażenia. oto jej blog: www.matalka.ownlog.com
tak naprawdę nazywa się natalia, matalka to taki pseudonim, jak u super bohatera, wiecie, bruce wayne-batman. myślę, że ona nawet lepiej się zakamuflowała

01.09.2008, 01:58 :: 213.134.160.226
man with the rabbit mask
wesoły świąd

30.08.2008, 21:41 :: 83.8.115.230
art
podzial na kulture wysoka i kulture pop chyba juz nie istnieje, gorzej z zenada na promach, bardzo chetnie stwierdzilabym, ze takowa nie miala miejsca, no ale to nieprawda, bo miala. ledger wielki, jako pielegniarka podwojnie, tyle, ze z innej bajki, zbyt szalony dla tego wysterylizowanego gotham city. chociaz ze stwierdzeniem ze batman jest chory psychicznie chyba trzeba sie zgodzic, bo gdyby byl choc troche zdrowszy na umysle, nie marudzilby, ze podczas walki z tym syfem mozna sie upaprac i nie-daj-boze kogos zabic. pzdr.

29.08.2008, 22:25 :: 89.78.100.26
assitch -> buc
Dzięki również pozdrawiam Kasię.

29.08.2008, 20:58 :: 86.42.203.55
Maras
Moze obsluga polskich czcionek?
Ale moglbyc to efekt celowy i zamierzony. Kto wie moze za 100 lat dzieci w gimnazjum beda mialy lektury Kuby do przeczytania. I wtedy bedzie : "Biale linie" - Co autor mial na mysli?
Z drugiej strony -
Świąd - mozna powiedziec ze film jest infantylny i ludzie w kinie zachowuja sie jakby mieli swiad dupy - i nie mogli usiedziec na miejscach. Moglbyc to rowniez efekt efektow specjalnych (np. w Irlandi nie wpuszczaja na Batmana ludzi z padaczka - Irlandia to tez zachod)
Boze co ja pisze...

29.08.2008, 18:54 :: 83.7.226.187
suri
wiemy kim jest Steinbach, wiemy kto prawdopodobnie zrobil sie w buca... ale kto wie czym jest ten tajemniczy i niewyjasniony ''świad'' ?

29.08.2008, 16:55 :: 83.16.4.154
kasia
a ja myślę, że oboje fala i assitch mają z czymś problem, bo daliście się chyba zrobić w buca. Jeden drugiemu. Ale pozdrawiam.
Za to gratuluję eseju autorowi i również pozdrawiam.

29.08.2008, 16:11 :: 89.78.100.26
assitch
Myślę że Pan Żulczyk pisząc w eseju o Pani Steinbach doskonale wiedział kim jest O.o, czy to ze mna cos nie tak fala?

29.08.2008, 16:09 :: 89.78.100.26
assitch
ktoś tu ma problem z czytaniem ze zrozumieniem XD

29.08.2008, 12:03 :: 81.190.159.14
fala
Erica Steinbach jest takim koniem trojańskim stosunków Polska-Niemcy, tak gwoli wyjasnienia panie Żulczyk :)

28.08.2008, 19:43 :: 86.42.203.55
Maras
To napisales ten esej po niemiecku? Bo nie kumam - jak bedzie przetlumaczony na angielski to wtedy bedzie dostepny?
Sorki ale wlasnie skonczylem RA i mieli mi sie we lbie od bialych lini, Srub i calej reszty. Skonczyla sie dziwnie troche dla mnie ta ksiazka.
I teraz juz nie wiem czy nie siegnac bo jakiegos mozgojeba co by mi sie rozswietlilo pod dynka.
Ale juz mam kolejnego ulubionego autora :)
Dolaczam Cie do Murakamiego, Smitha, Swietlickiego i Schmitta
Pozdrawiam
PS. A zamiast Batmana, obejrzalem tydzien temu Mumie i ArchiwumX. No ale ja nie czytalem komiksu

27.08.2008, 21:25 :: 81.219.22.98
Gaja
Skoro tak twierdzisz to może i ja się wybiorę na "Batmana".

27.08.2008, 21:05 :: 83.7.203.211
prof.miodeg
wszystko super ale co to jest świad?