Niech będzie pochwalony. Mogę już oficjalnie ogłosić pierwszą z ciekawych informacji - najprawdopodobniej pod koniec maja wydawnictwo Niebieska Studnia wyda po raz pierwszy polskie tłumaczenie Lęku i Odrazy w Las Vegas Huntera S. Thompsona, książki, która była kanwą dla znanego pewnie co niektórym czytelnikom tego bloga filmu Las Vegas Parano. Jest to pierwsze wydanie jakiejkolwiek powieści Thompsona w Polsce, a mnie kopnął zaszczyt napisania do niego posłowia. Ma ono na celu ( czy się udało - ocenicie sami ) wytłumaczyć czytelnikom kim autor książki w ogóle był, o czym ona naprawdę jest i z jakich zamieszek społeczno - historycznych wynika. Zapraszam do lektury, a mój drobny wkład w całą drakę bynajmniej nie jest najważniejszym powodem, dla którego to robię - Hunter S. Thompson to po prostu świetny pisarz, a Lęk i Odraza to po prostu świetna książka. A to chyba jest najważniejsze.

Name:

Komentarze:

13.06.2008, 20:01 :: 83.30.141.245
Marceli
Lęk głownie dlatego, że jednym miejscu pojawia się dosyć istotne nawiązanie do The Turn of The Screw Henry'ego Jamesa, co u nas przetłumaczone zostało jako W kleszczach lęku i przy użyciu strachu, by się zatarło, a odraza bo jest nieco intensywniejsza niż obrzydzenie a przy okazji zajmuuje mniej miejsca na okładce:) Tak serio, ten tytuł w każdej wersji będzie raczej dosyć niezgrabnie brzmiał po polsku.

Co do fragmentów to niestety nie, pani Kołyszko miała swoje zapisane w jakiś przedpotopowych formatach, których dziś nic już nie rusza, a samego pisma nigdy nie namierzyłem, więc znam tylko to, co cytowała w mailach, znaczy się niewiele

13.06.2008, 16:35 :: 62.69.192.37
ciach -> Marceli
a swoja droga - jestes moze w posiadaniu tych fragmentow?

13.06.2008, 16:32 :: 62.69.192.37
ciach -> Marceli
dzieki za nazwisko tlumaczki, nie znalem. jej tlumaczenie na pewno wyszlo w latach 80 (zdaje sie, ze to byl 84 rok, ale glowy nie dam). no i w Odrze w 2oo1 albo o2 ukazal sie fragment Rum Diary.

13.06.2008, 16:30 :: 62.69.192.37
ciach
oj zrozumie polski czytelnik, zrozumie. zabieram sie do lektury. z innej beczki - czemu lek i odraza, a nie strach i obrzydzenie, na przyklad?:>

12.06.2008, 21:31 :: 83.30.135.51
Marceli
@ n e g h
W sumie głównie po to, by wykazać, że takie opinie, jak ta którą napisałeś, są całkowicie bezzasadne. Zadałeś w sumie pytanie po co wydawać arcydzieła literatury, na co nie da się odpowiedzieć logiczniej, niż prostym bo tak.

12.06.2008, 18:47 :: 86.45.211.103
n e g h
Nie wiem po co w ogóle to wydawać. Polski czytelnik nie zrozumie z tego najprawdopodobniej nic, a młody czytelnik może tej książki nie zrozumieć w szczególny sposób, to znaczy skupi się na opisach użycia narkotyków, które dawno temu wyszły z mody.

12.06.2008, 10:53 :: 83.30.135.51
Marceli
W latach 80-tych (albo na początku l. 90-tych) ukazały się fragmenty LV w tłumaczeniu Anny Kołyszko (genialnej tłumaczki, tej od Kompleksu Portnoya) w pismie literackim Na Głos. Ale to naprawdę jest wszystko, co wysżło po polsku, nie licząc kilku pirackich fragmentów, krążących po sieci. Serio, przekopałem wszystko i gadałem z każdym, który mógł wiedzieć coś na temat Thompsona po polsku i nikt nigdy nie wspominał o pełnej wersji. Pani Kołyszko zresztą tez nigdy nie przetłumaczyła całej ksiązki (tak przynajmniej twierdzi w mailach).

11.06.2008, 22:51 :: 62.69.192.37
ciach
lekka niescislosc, bo z tego co wiem, to juz w latach 80 wydano LVP po polsku, aczkolwiek jest to wersja zapomniana, zaginiona, niedostepna i pewnie w niskim nakladzie. wiec czekam z niecierpliwoscia.

11.06.2008, 00:21 :: 81.156.12.130
zero
no juz dobrze... przy najblizszej okazji postawie cie gin z tonikiem ;)

06.06.2008, 12:53 :: 156.17.230.202
marta
mnie zastanawia jedynie co może budzić w ludziach aż tak negatywne uczucia (mówię tu o michalnie).. przecież Twoje teksty (Jakub) to niesamowite historie życiowe groteską pisane, pełno w nich absurdów z których w koncu jakby nie patrzeć składa się życie, czyż nie tak? trzeba umieć patrzeć z dystansem na siebie i innych, więc relax people (do wszystkich tych mocno sfrustrowanych i wylewających tu kubłami bolączki minionego tygodnia ;)


29.05.2008, 09:39 :: 83.23.176.142
sledzik
Polecam zapoznać sie z filmem Where The Buffalo Roam z Bill'em Groundhog-Day, Ghostbustin'-ass Murray'em w roli Dr.Huntera S. Thompson'a tak dla dla porównania z Las Vegas Parano.

24.05.2008, 17:48 :: 89.78.51.7
michalina
nuda

24.05.2008, 12:26 :: 81.157.5.80
zero
wczoraj skonczylem czytac 'Radio' i nastepuje refleksja. Bonnie i Clyde rocznika 80? niestety nie mojego, a uwierz mi, przezylem naprawde duzo.
Momentami rozbawiles mnie do lez, naprawde, ale zostal pewien niesmak, wypelniles ciekawa nisze polskiej literatury, pisarz ksiazek dla nastolatkow. Jestes za mlody na taka halture, ha, ha, ha.
Mimo to czekamy na nastepne, bo w koncu 'gry wideo' nie byly az tak zle.
Gratuluje wstepniaka do 'Fear and loathing' . Jestem tylko ciekaw co powiedzialby sam Hunter S. Thompson, gdyby dowiedzial sie, ze wedlug ciebie po ginie z tonikiem robi sie cieplo w zoladku (radio a), ha ha ha ;)

20.05.2008, 08:04 :: 62.121.132.114
jakubzulczyk>around
nie, no co ty. po prostu zaintrygowalo mnie to ze ktos mi zyczy smierci :) a na pynchona juz za pozno

19.05.2008, 19:24 :: 83.30.129.204
aroundtheworldinmicrosec
Jacop, przejmujesz się?
Nie warto, bo będziesz przypominał kelnera -transwestytę kłócącego się o kształt kostek cukru do absyntu z klientelą.

Nie myślałeś, aby być tak anonimową eminencją, jak np. Pynchon, hm?

19.05.2008, 18:34 :: 83.175.191.125
jakubzulczyk - errata
mialo byc - zdrowa droga przejscia przez zycie zamiast w suahili zdrowa droga przejscia zdrowa zycia

19.05.2008, 18:33 :: 83.175.191.125
jakubzulczyk > michalina
ciesze sie z siebie, bo to jedyna zdrowa droga przejscia zdrowa zycia. a jak to pisal jerofiejew, wydaje mi sie, ze czlowiek jest istota smiertelna. nie jestem slaby, tj jestem wg wlasnego masterplanu ktory kaze mi byc coraz mniej slaby, gdy obudze sie pewnego dnia z przeswiadczeniem, ze jestem zupelnie nieslaby, najprawdopodobniej trzeba bedzie zwinac interes. na samobojstwo w moim wydaniu jak narazie w ogole sie nie zanosi. niestety, musisz cierpiec - ale co ja na to poradze? zastanawiam sie tylko jaki impuls kaze ci prosic o to w komentarzach na mojego bloga, pewnie taki, abym ci odpisal, co czynie, podejrzewam jednak, ze twoje niewiescie serce pragnie bardziej tego, abym odpisal ci cos w rodzaju 'spierdalaj', aby twoj obraz mojej slabosci byl bardziej ugruntowany. chociaz, moze ugruntowalem go calym poprzednim wywodem, ale, na wszelki wypadek, bo lubie zadowalac ludzi - spierdalaj.

19.05.2008, 17:26 :: 89.78.51.7
michalina
wypelniasz uczuciami bo taki slaby jestes a tak cieszysz sie z siebie, ponawiam apel o samobojstwo, buziaczki

19.05.2008, 16:07 :: 81.156.225.206
zero
hmm... moze jeszcze ktos dopatrzy sie podobienstwa jednej ze scen ''Leku...'' a ''Zrob mi jakas krzywde'' ...z reszta Thompson obok Burroughsa i Bukowskiego WIELKIM jest, wiec jestes usprawiedliwiony Jakubie... i tyle, zeby humoru do konca ci nie zepsuc : z wyjatkiem malego potkniecia o ktorym napisalem powyzej, ''Zrob mi...'' jest naprawde dobre, poszlo w jeden dzien.
''Radio A'' jak na razie nie moze wyjsc poza sciany wc, przyznam ze dobrze mi sie przy tym puszcza klocka. Jeszcze pare rzadkich stolcow i zdobede sie na jakas refleksje... tymczasem

18.05.2008, 17:25 :: 83.27.146.42
Villemo
...i pierdola co popadnie,zapomnialam dodac.

18.05.2008, 17:22 :: 83.27.146.42
Villemo
Za to ty nalezysz,dziwki maja imion

17.05.2008, 13:46 :: 89.228.219.209
>villemo
nie należysz do dziwek, to raczej słaby cień groupies

16.05.2008, 11:58 :: 212.80.226.154
Villemo
Las Vegas Parano?W pierwotnej formie pisanej?Dobrze wiedziec,musze upolowac koniecznie!Co do ksiazek Twoich:nie-sa-mo-wi-te!Ze mozne siedziec tak i pochlaniac, co zdan pare kiwajac glowa, ze "wlasnie no qrwa wlaasnie"!Zaden krytyk ze mnie, mol ksiazkowy wylacznie ale krzywda i radio bylo jak strzalka w sam srodek glowy mojej!

15.05.2008, 12:52 :: 83.175.191.125
jakubzulczyk > michalina
lubie wypelniac ludzi uczuciami.

15.05.2008, 00:49 :: 89.78.51.7
michalina
nienawidze cie szczerze, przez hst jeszcze bardziej

14.05.2008, 18:23 :: 83.8.116.112
art
to tez bylo wredne ;)

14.05.2008, 05:13 :: 208.120.135.224
A.
Super. W Juesofej od 4 czerwca w kinach dokument o Gonzo "Gonzo: The Life and Work of Dr. Hunter S. Thompson"

Pozdrawiam z NYC :-)

13.05.2008, 19:17 :: 83.4.246.141
Marceli Szpak
Naprawdę to wydają, naprawdę pod koniec miesiąca i naprawdę nie będzie drogo :)

13.05.2008, 14:11 :: 83.8.108.51
art
ja sie zajebiscie z tego ciesze, zapowiedz wisiala juz chyba od stycznia, dzieki za info - naprawde TO wydadza? naprawde? w ciagu miesiaca? swiat jest k***a piekny. tylko szmalu brak.

11.05.2008, 16:49 :: 82.160.121.131
Koneserka
Brzmi świetnie, łącznie z posłowiem.