Dzisiaj dowiedziałem się, że w tragiczny sposób odszedł mój kolega Mirek Nahacz. Poznałem go przed moim debiutem. Był wspaniałą, do bólu szczerą i charyzmatyczną osobą, o ogromnych horyzontach myślowych i równie wielkim talencie. Był ode mnie rok młodszy, ale jeśli chodzi o podejście do życia i pisania traktowałem go jak starszego, mądrzejszego brata.  Miał 23 lata i przed sobą mnóstwo do przeżycia i napisania. Wybrał inaczej. Trudno napisać mi cokolwiek więcej.


 

Name:

Komentarze: