Dawno nie blogowałem ale byłem na
Openerze.

Beastie Boys - koncert życia, a nawet półtora ( bo pierwszą
połowę namiotowego próbowałem się tam dostać i nie upaść w bajoro ).


Diz Rascal i LCD Soundsystem - bardzo wspaniale, ekstatycznie, skakałem
blisko sceny w obu przypadkach chociaż myślałem że to już nie te lata.
Generalnie tymi trzema koncertami się najadłem, poza tym The Roots -
przyjemnie, fajny długi cover Dylana i solo na tubie.

Bloc Party -
nawet ok chociaż dużo tracą na żywo i wokalista trochę bufon.

Sonic
Youth - nie za bardzo pamiętam bo miałem lekki krach nerwowy ale z tego
co mi świta to generalnie zupełnie nie te okoliczności. Ale zagrali
"Schizophrenia", "Cool thing" ( napewno? przypomnijcie mi ) i
"Mote".  

Muse - wyszedłem po minucie, no kurwa, fortepian na
scenie i teksty o zagładzie kosmosu zostawiam fanom "Stargate".

Groove
Armada - nie byłem. Do tego oglądałem Bjork przez bodaj dwie piosenki -
w sumie już widziałem ją kiedyś na żywo i jakoś nie chciało mi się stać
po kostki w błocie aby oglądać hi-techowe zabawki do grania i
jarmarczny teatrzyk. Plus jakieś dwa zespoły w namiocie o których chcę
szybko zapomnieć. Chciałem zobaczyć Aptekę i O.S.T.R. ale nie zdążyłem,
a w sumie tych wykonawców również widziałem na żywo. Teraz jestem na
Mazurach i będę próbował pisać, także będę blogował jeszcze
rzadziej.Ave Satan


Name:

Komentarze:

30.01.2009, 15:58 :: 83.13.236.250
shity bricker
zulczyk jak ty mozesz dobrze pisac jak słuchasz takiehj shity musik , ha??

01.10.2007, 08:37 :: 83.24.95.69
egon olsen
"właśnie jako dziennikarz muzyczny stwierdzam z pełną odpowiedzialnością że muse to zespół wtórny, megalomański i kompletnie nieciekawy"

a co to znaczy - dziennikarz muzyczny? to, że napisałeś parę tekstów, w których dałeś upust swojemu słowotokowi, który owszem jest zjawiskowy i widowiskowy, ale treści za sobą żadnej nie niesie.
dziennikarz muzyczny - że co, że jak, że tak jak leszczu słuchasz muzyki 20 godzin dziennie, wiesz co dobre, a co nie i masz prawo o tym mówić?
dziennikarze muzyczni to jeden z najbardziej znienawidzonych fachów. pewnie dlatego cię to tak kręci...

19.07.2007, 20:45 :: 89.171.134.235
do
na pewno się pisze, a nie napewno.
to sie na pewno nie wymyka pomiarom, chłopcze.

18.07.2007, 22:31 :: 81.190.177.251
j.
a co myslisz o tym?

www.myspace.com/spisek

14.07.2007, 15:47 :: 84.234.51.245
wąski
Bassisters Orchestra to było COŚ!

13.07.2007, 14:26 :: 87.207.237.163
er
Uwaga, uwaga, sram na wszystkich.

13.07.2007, 13:24 :: 212.87.235.4
roki
jes


panowie z piaru, macie za mało rzeczy do wysikania w uszach, błąka się wam między uszami wędrująca kloaka rzygowin.
takie mamy skojarzenia z waszym leżeniem..

13.07.2007, 10:47 :: 195.150.129.20
hejty
widze cie jak kupuje pierogi w żaku, jak sięgam po piwo w królewskim, jak wystawiam głowę przez okno, jak jade tramwajem. ba, leże sobie po bannerem mtv na openerze i kogo widze? czy to nie jest dziwne? czy Ty mnie śledzisz?;)

13.07.2007, 10:45 :: 72.228.47.177
Dział Reklamy&PR
zygmunt K napisał:
"-->starlight
ale nadal to on zgarnia hajs hajs hajs a ty piszesz zażalenia"

jakubzulczyk odpisal: "zygmunt k: cos jest na rzeczy, chociaz z tym hajsem to bym sie nie rozpedzal."


UA__HA___HA___HA___HA__HA__!!! BBBUEE__HE__HE__HEE_HHEE_HE!! ZIOM PRZESZEDLES SAMEGO SIEBIE. TEDE POLSKIEJ LITERATURY. LEŻYMY KOLWKTYWNIE NA DYWANIE PRZEZ CIEBIE I TWOJEGO FANA.

Asia i Koleżanki
Dział Reklamy&PR
Jakub Żulczyk Promotions Corp.

12.07.2007, 16:49 :: 83.31.191.137
hadi
@zulczyk:

O WLASNIE! Coachella, z ust mi wyjales:)

12.07.2007, 16:19 :: 83.31.172.224
.C.Z.
Rok 2007 to rok najwiekszej ilości koncertów na których chciałem być.
I co w związku z tym ? Ano nic, bo jak jest czas to nie ma kasy, a jak czasu nie ma to kasy też. Ale za to jak już kasa będzie... to nie będzie koncertów na które iść chciałem.

12.07.2007, 14:44 :: 83.9.218.236
jakubzulczyk
hadi : zawsze chcialem jechac na sonar, albo lepiej na coachellę albo all tommorows parties.

zygmunt k: cos jest na rzeczy, chociaz z tym hajsem to bym sie nie rozpedzal.

starlight : ja rowniez goraco.

12.07.2007, 02:57 :: 83.31.216.129
hadi
uroczo. naprawde.
nie bylam, wiec sie nie wypowiem. ale wem jedno, mi oprocz openera, ktory niewatpliwie jest potrzebny brakuje drugiego takiego festiwalu, badz rozbudowanego czegos, tak ze jakbym tam poszla, to wiekszosci bym nie znala, i moglabym zobaczyc cos, co mi otworzy tzw. horyzonty. Kiedys tak mialam z Sonarem.
Peace!

11.07.2007, 20:42 :: 83.68.83.213
zygmunt K
-->starlight
ale nadal to on zgarnia hajs hajs hajs a ty piszesz zażalenia

09.07.2007, 17:12 :: 85.28.138.201
starlight
"wyszedłem po minucie, no kurwa, fortepian na scenie i teksty o zagładzie kosmosu zostawiam fanom "Stargate". "

Rzeczywiscie, chyle czola, to komentarz godny dziennikarza muzycznego :)I zgodze sie co do twojej refleksji na temat talentu, a nawet pojde dalej, jako dziennikarz muzyczny jestes "mdlisty", bezwzglednie bez talentu i wymykasz sie wszelkim pomiarom ignorancji i glupoty. Goraco pozdrawiam.

08.07.2007, 20:17 :: 87.206.96.4
grygrys
a i jeszcze:
pierwszą "rzeczą" jaka na mnie wpadła tuż po wejściu na teren Open'era pierwszego dnia byłeś Ty i Twoja nażeczona.
Jako prawdziwa fanka z serca, jarałam się tym przez dłuższą chwilę [czyli 4 momenty wg. Papcia Chmiela]

i po drugie: na następny rok zamawiam The Mars Volta, Tv On The Radio, The Russian Futurists, Dredg, i Morriseya jeśli jeszcze coś robi w branży. A no i kogoś z Anticona.
Ale marne nadzieje bo na Opene'rze niestety bardzo brakuje sceny mniej znanych [w Polsce] gwiazd zachodnich. chlip-chlip

08.07.2007, 18:51 :: 213.156.108.222
aska
Open'er - było w dechę i bombowo czy jak to sie teraz mówi :) nic to, że błotsko większe niż na łódstoku, że kończyny odmarzły, że piwo za dwa talony na balony (dobrze,że chociaż nie podrożało..)
W nawet w deszczu strugach było się można nieźle na groove pobujać!
beastie - bomba, Bloc P - git i nie chce mi się więcej pisać.
Ale nie wlazłeś na scene przy "Three MC's".. jestem zawiedziona, nie te lata?


08.07.2007, 00:00 :: 87.206.96.4
grygrys
pięknie żeś mu przyfasolił! 8F
starligh nie świruj


moje faworyty openerowe zaskakują mnie samą
najlepiej bawiłam sie na O.S.T.R., Bassisters i Sonic Youth

pobujałam sie do The Roots tylko końcówka mi nie podeszła czyli wprost odwrotnie do koncertu Block Party gdzie końcówka z podwójna perkusją była taka jaki cały występ być powinien czyli z pałerem [niemodne słowo]

i podpisuje się pod opisem Bjork i Muse.
Pierwsza lepiej by zabrzmiała w mniejszej przestrzeni i gdyby włożyła w to więcej serca [miałam wrażenie, że robi swoje na odwal się] a drudzy chyba nigdzie. Koncert jak z MTV, z teledysku, z płyty. Poszłam po piwo.

Apteki słyszałam fragment, z zewnątrz namiotu i tak jak dobrych kilka lat temu kiedy występowali w CDQ czysto instrumentalnie bo bez Kodyma, który tego wieczoru "zaniemógł", byłam zachwycona, powalona i zaliczam ten koncert do 10 najlepszych w moim życiu, tak tym razem kompletnie nie zrobili na mnie wrażenia. Poszłam po piwo...

a o Beastie Boysach sie nie wypowiadam mimo, że byłam na obu koncertach bo ich nie lubię :] Chciałam iść po piwo ale ich sława mnie powstrzymała.

06.07.2007, 23:35 :: 83.9.218.24
jakubzulczyk
starlight:
Nie wiem czy znamy się na tyle, abyś mówił do mnie per chłopcze, i nie wiem, czy życzyłbym sobie tego nawet, gdybyśmy znali się bardziej. Dziękuję że doceniasz moje szerokie muzyczne horyzonty ale param się m.in. dziennikarstwem muzycznym, i właśnie jako dziennikarz muzyczny stwierdzam z pełną odpowiedzialnością że muse to zespół wtórny, megalomański i kompletnie nieciekawy. Zanim będziesz mi tu wypisywał kolejne zażalenia, uświadom sobie, że ty również masz święte prawo do krytykowania i oceniania cudzej twórczości, czy to mojej, czy zespołu muse, czyjejkolwiek. A talent to rzecz mglista, względna i wymykająca się pomiarom.

06.07.2007, 21:57 :: 85.28.138.201
starlight
Horyzonty muzyczne chlopcze masz szerokie (vide last.fm) i w tak nieudolny sposob krytykujesz czyjas muzyke, bo co to za argument, ze Bellamy zapodawal na fortepianie?? I co maja fani Muse do Stargate (ja np nie wiem co to Stargate chociaz domyslam sie, ze jakis film).Moze tyle samo co czytelnicy "Zrob mi jakas krzywde" do pedofiow? Wiecej pokory wobec talentu innych.

06.07.2007, 20:28 :: 83.9.218.24
jakubzulczyk
starlight :
george michael i robbie williams tez grali na wembley. a muse to jeden z tych zespołów które bezgranicznie, bezbrzeżnie ssą. ludzie, przecież to
jest prog-rock.

zero :
chciałem przypić do całej tej ich symboliki planet cydonia i czarnych dziur. radio armageddon. i nie, nie
grają naj tej samej nucie.



06.07.2007, 19:46 :: 89.161.19.19
tom
apteka zarządziła. bjork zarządziłaby i bez laserów.

06.07.2007, 18:29 :: 89.19.89.120
zero
Też nie wiem, o co chodzi z Muse i z zagładą kosmosu. Pewnie są źli, bo grają na tej samej nucie co "Radio apokalipsa".

06.07.2007, 13:14 :: 212.87.235.4
rekrut z patelnią
ejże, recenzenci mają moderować jego opinie z doświadczonego show?
co to ma być?

06.07.2007, 11:43 :: 81.190.132.37
fala
Co to jest "lekki krach nerwowy" ??

06.07.2007, 11:16 :: 85.28.138.201
starlight
Widac nie dojrzales do muyki Muse. Tak sie sklada, ze Mat Bellamy to obecnie jeden z najlepszych kompozytorow i teksciarzy, a te opinie podziela wiekszosc fachowcow zajmujacych sie muzyka na swiecie, o czym swiadcza recenzje ostatniej plyty Muse, i chocby to, ze grali chyba przez dwa dni z rzedu jako gwiazda na otwarciu nowego Wembley. Widac w kwestii muzyki tez jestes ignorantem, ale tak to juz bywa jesli chcemy sie znac na wszystkim i zabierac glos w kazdej sprawie, podczas gdy najzwyczajniej w swiecie nie wystarcza nam wiedzy.

06.07.2007, 10:16 :: 83.8.121.48
galaktyczny
- kurcze, a już myślałem że przeczytałem 'będę pisać coraz rzadziej' i aż mi serce z radości podskoczyło ;-) Żartuję (prawie). Have fun on Mazury.

05.07.2007, 20:11 :: 81.190.115.123
Mariusz
Jak już jesteś na Mazurach, to zaczep o Węgorzewo :). Pozdrawiam i życze miłego wypoczynku :).

05.07.2007, 12:28 :: 87.207.237.163
mimisia
Mazury-srazury

05.07.2007, 11:21 :: 193.27.91.181
feliz
Koncert Smolika też był niczego sobie, ale występ Pauliny Przybysz był niewypałem. Szkoda. Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku na Mazurach.

05.07.2007, 10:45 :: 83.23.196.105
highfidelity
A Groove Armada przyjemnie bujali w strugach deszczu. Na Rootsach od solówki na tubie wolałem tę na gitarze. Z polskich zdecydowanie na tak D4D, na nie TCIOF. Pozdro