Link 31.05.2007 :: 16:00 Komentuj (22)

Myślę, że osiągnęliśmy jakiś stupidity peak w wykonaniu miłościwie rządzących nami zasrańców. Ale OK - jeśli oni sami wybrali karmę kretynów, niech nimi będą - ale niech nie zamieniają w tychże następnych pokoleń. Zdaję sobie sprawę, że Kafkę, Gombrowicza i Witkacego przeczyta jakieś 10 % uczniów, a rzeczywiście zrozumie może 5 % - ale wykreślenie z listy lektur większości pozycji literackich wyrabiających nawyk tzw. samodzielnego myślenia oraz kwestionowania rzeczywistości można nazwać tylko przeprowadzeniem spektakularnej lobotomii. Rafał Ziemkiewicz już nie będzie musiał budzić u czytelników swojego bloga dylematów Gombrowicz czy Conrad - obaj pisarze zostali zamaszyście skreśleni z tej części dorobku literackiego naszego kraju, który trzeba wmuszać w przyszłe pokolenia. Wychodzi na to, że im nie tylko zależy na tym, abyśmy w oczach całego Zachodu wyglądali na idiotów - oni chcą z nas tych idiotów po prostu zrobić.  Niestety, Polska nie może stać się katolickim Iranem, który będzie próbował dyktować jakiekolwiek moralne warunki reszcie Europy. Poza największymi w tej części globu złożami idiotów, nie mamy żadnych bogactw naturalnych. Wychodzimy tylko na kretynów, którymi w następnym pokoleniu już będziemy - ślepe gdakanie słów Wojtyły ( bez rozumienia ) stanie się niedługo obowiązującym edukacyjnym dictum. A najbardziej przerażająca jest, jak zawsze, logika działania. Godna Nagrody Darwina decyzja Romana Wielkie Gówno wydaje się niestety, tak logiczna, że objawienie się jej istoty stawia nas przed smutnym dylematem - emigracja albo samobójstwo. Bo, proszę państwa, Gombrowicz był antypolski ( spieprzył do Argentyny ), Witkacy był libertynem i narkomanem, Conrad również był antypolski, bo co to za polski pisarz żyjący w USA, Grudziński współpracował z cokolwiek szemraną Kulurą Paryską, Kafka był Żydem, Goethe Niemcem, a Dostojewski - Moskalem. Ta banda upośledzonych ochujeńców nie skreśliła z wykazu Bułhakowa ( Moskal ) i Schultza ( Żyd ) chyba tylko dlatego, że nie wiedzieli kto zacz i mieli problemy z wymówieniem nazwiska. A-ha, nie wiem czy "Mistrz i Małgorzata" i "Sklepy cynamonowe" nie zostały skreślone już wcześniej, jeśli tak, to prosiłbym o sygnał w komentarzach - maturę zdawałem w momencie gdy, dzięki Bogu, obie te powieści trzeba było przeczytać. Ktoś w naszym imieniu pomaga hodować rasę idiotów, ktoś robi zaczyn do tych drożdży, i ktoś będzie musiał po tym wszystkim bardzo mocno posprzątać. Nadchodzą złe, ciężkie i zimne czasy, i możemy wierzyć tylko w statystykę - większość elektoratu tych cymbałów była w momencie wyborów w wieku mocno przygrobowym. Bo inaczej, za kilka lat wasze dzieci będą chodzić do oddzielonych płciowo klas, wbite w białe mundurki z haftem na plecach przedstawiającym złotego Orła z twarzą Jezusa, i będą wysyłane na ochotnicze wydawanie obywatelom na kartki łupin od ziemniaków, bo do takiego punktu ci kretyni doprowadzą polską gospodarkę. I kiedyś twoje dziecko, Obywatelu, zapyta się ciebie : "Kto to był Witkacy?". I odpowiesz mu : "Kochanie, to był taki pan, który w 1939 usłyszał, że do polski wchodzą wojska radzieckie i na tę wieść poderżnął sobie żyły. I gdyby żył w Polsce w 2007 roku, kiedy twój tatuś poznał twoją mamusię, bez wątpienia zrobiłby to samo".

{blogfrog}

Jakub Żulczyk ( 1983 ) pisarz, autor powieści "Instytut", "Zrób mi jakąś krzywdę" i "Radio Armageddon". Niezależny publicysta, recenzent, felietonista, bloger. Konsument śmieci. Wzorowy odbiorca kultury masowej. Publikował w m.in. "Playboyu", "Aktiviście", "Metropolu", "Machinie", "Lampie", "Ha! Arcie", "Nowej Fantastyce" i "Tygodniku Powszechym". Był felietonistą "Metropolu", "Neo Plus" i "Dziennika". Obecnie pisze felietony do Exklusiva i prowadzi autorską rubrykę "Tydzień Kultury Polskiej" w tygodniku "Wprost". Jego ostatnia książka to "Zmorojewo", wydana w Naszej Księgarni powieść młodzieżowo-fantastyczna.


Kup "Radio Armageddon"

Kup "Zrób mi jakąś krzywdę"

Archiwum

2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik



chcesz mi coś powiedzieć - superdomestos@o2.pl


Linki


DEFIBRYLATOR
trzeszczy trzeszcz
the new adventures of uncanny pani hania
PRZEDSZKOLE DWUJĘZYCZNE KALEIDOSCOPE
last efem
medium
b.ciszewski
lampa
mazurski skun
kapela
oi oi oi horror show baw sie dobrze albo gin
dudzik - ilustruje moje fele
łukasz macheta
culture of anger
sledziu
fanka rejwu
straszna choroba
korporacja
aorta
panikkk
pan pejote - portfolio
i can teach you how to cook that crack / te narkotyki sa nieprawdziwe
wlosy cycki krzyze
d
patrol
shame on you
marcelego kulturowa kompulsja
mąż moniki powalisz
żona kamila antosiewicza

powered by Ownlog.com